Aktualności
5. edycja VAGDAY Żmigród (Sierpień 20, 2017 3:00 pm)
Aston Martin do renowacji na sprzedaż (Sierpień 19, 2017 9:28 pm)
Nissan Juke w odmianie Dark Sound (Sierpień 12, 2017 9:25 pm)
Porsche 911 na straży prawa (Lipiec 5, 2017 2:09 pm)

Jeep Wrangler Unlimited 3.6 V6 Sahara – AUTO TEST

18 lutego 2014
tekst: Bartłomiej Urban, zdjęcia: Artur Mierzejewski
Jeep Wrangler Unlimited 3.6 V6 Sahara

Pogromca Zombie z IKEA

Rok 2020. Stało się nieuniknione, na Ziemi zapanowała epidemia Zombie. Jak najszybciej musisz wybrać jeden samochód, aby przetrwać – co wybierasz? Ja bez wątpienia ruszyłbym do najbliższego salonu Jeepa i wyjechał jednym z Wranglerów Unlimited.


Wygląd

Śmiejcie się lub nie, ale na świecie już teraz są ludzie, którzy między innymi przed takim kataklizmem budują u siebie na podwórkach bunkry. Pewnie jakby się zagłębić w dziwnej części Internetu to moglibyśmy też znaleźć auta przypominające te z Mad Maxa. Myślę, że większości z nich starczyłby Wrangler, który zdecydowanie może dużo przetrwać. Zresztą wystarczy na niego spojrzeć: nie można powiedzieć, że Wrangler jest piękny i to niezależnie czy mówimy o krótkiej 3-drzwiowej wersji, czy o przedłużonej. To typowe auto, które ma stawić czoła najcięższym warunkom lądowym jakie tylko możemy sobie wyobrazić. Dlatego samochód został zaprojektowany jak najprościej się da, wydawać by się mogło, że tylko przy użyciu ekierki.

Wrangler to jeżdżąca legenda, która swój wygląd zawdzięcza innej słynnej maszynie tej marki, czyli modelowi Willys. Charakterystyczny grill z okrągłymi światłami to element, bez którego nie wyobrażam sobie Wranglera. Nasz egzemplarz to przedłużona Wersja Unlimited, która od zwykłej odmiany różni się praktycznie tylko dodatkową parą drzwi. Niestety, poprzez taki zabieg ucierpiały nieco właściwości terenowe. Ze względu na usytuowanie osi kąt rampowy spadł w porównaniu do 3-drzwiowej odmiany z 26 do 21 stopni. Co i tak wciąż jest niezłym wynikiem, zwłaszcza, że od teraz o Wranglerze można powiedzieć jak o rodzinnym samochodzie, że przewieźć nim 5 osób i sporo bagażu.

Od zawsze podobała mi się konstrukcja nadwozia we Wranglerze. Wystarczył odpowiedni zestaw kluczy, aby w mgnieniu oka zdemontować np. drzwi lub dach. Tak samo jest w odmianie Unlimited, wystarczy przekręcić rękami parę zatrzasków i odkręcić jedną śrubę (szkoda tej jednej śruby, lepiej by było na samych zatrzaskach), aby zdjąć dwie pokrywy z dachu i mamy coś w rodzaju targi. Co ciekawe, elementy z dachu idealnie mieszczą się w bagażniku i możemy do nich nawet dokupić specjalne pokrowce, a w podłodze bagażnika mamy miejsca dedykowane na śruby, tak aby ich nie zgubić. Denerwują nas drzwi? Nie ma sprawy, odkręcamy śruby z zawiasów, wypinamy elektrykę wraz z pasem zabezpieczającym i gotowe. Świetny patent w gorące dni! Wciąż wam mało powietrza? No to jedziemy dalej: przednią śrubę można położyć na masce jak w starym Willisie oraz możemy zdjąć całą zabudowę tyłu. To już niestety wymaga trochę więcej wprawy, bo do odkręcenia jest 8 śrub typu torx, odłączenie i zabezpieczenie ogrzewania tylnej szyby wraz z wycieraczką oraz zaślepienie wężyka spryskiwaczy. Po wszystkim musimy też mieć dobre miejsce aby położyć cały, dość duży element i to najlepiej na jakimś miękkim podłożu, aby go nie porysować. Tak czy inaczej, Jeep powinien pomyśleć o kooperatywie z IKEA i sprzedawać go w częściach!

Środek

Prawdziwa terenówka powinna mieć możliwość mycia wężem ogrodowym. Koniec kropka. I wiecie co? Producent Wranglera przewidział to i nawet zamontował korki spustowe w podłodze, dzięki którym szybciej pozbędziemy się nadmiaru wody! Genialne. Choć jak rzucimy okiem na deskę rozdzielczą to miałbym pewne obawy czy dotykowy wyświetlacz lub podgrzewane skórzane fotele wytrzymają małą powódź…
Środek jest surowy tak jak powinien być. Jest prosto i ładnie, a przynajmniej mi przypadł do gustu. Obsługa jest w miarę łatwa, a materiały są twarde i dobrze spasowane. Zresztą Wrangler to ostatni samochód, w jakim będzie oceniana jakość wykończenia, która raczej nie wpłynie na nic, kiedy będziecie brodzić w dorzeczu Amazonki. Wyposażenie Jeepa i tak bardzo miło mnie zaskoczyło. Skórzane fotele, klimatyzacja, radio z odtwarzaczem MP3/USB, nawigacja, świetne audio Alpine, a nawet zestaw bluetooth. Jak na takiego spartana, to całkiem bogate wyposażenie.

W środku też jest kilka mankamentów. Po pierwsze, bagażnik jest otwierany dwuetapowo. To znaczy najpierw należy odtworzyć część z kołem, która idzie na bok, a potem podnieść szybę do góry. Wszystko jest super, dopóki nie pomylimy kolejności, co może zaowocować zbitą szybą. Małym minusem jest też schowek w desce rozdzielczej, który ma bardzo małą pojemność. Na szczęście ten mankament rekompensuje pojemny schowek w podłokietniku, który dodatkowo jest zamykany na kluczyk. Dla niektórych wadą tez może się okazać brak możliwości założenia bagażnika dachowego, ze względu na konstrukcję dachu typu Freedom Top (zdejmowane elementy).

Mimo iż samochód jest naprawdę sporych rozmiarów, to w środku wcale nie jest aż tak przestronny. Owszem, miejsca wystarczy nawet dla pięciu osób, ale spodziewałem się czegoś innego. Na tylnej, dość wysoko położonej kanapie miejsca na głowę zaczyna brakować już powyżej 185 cm wzrostu. Jednak jak rozejrzymy się po samochodzie to zrozumiemy czym to jest spowodowane: przez cały samochód przechodzą grube rury, które tworzą klatkę bezpieczeństwa. Można też przyczepić się do foteli, które nie znają słowa komfort. Ale to wszystko nie ma najmniejszego znaczenia, kiedy ruszymy tym samochodem w teren…

Silnik i właściwości jezdne

Rama, rozłączany stabilizator, dwa sztywne mosty, dwie blokady dyferencjałów, klatka bezpieczeństwa, duży prześwit (26 cm), wolny reduktor oraz niezłe opony. Nie ma obecnie samochodu, który mógłby się pochwalić lepszymi właściwościami jezdnymi niż Wrangler. Po prostu nie ma. Jazda w terenie to prawdziwa przyjemność. Gorzej jest jak zjedziemy na zwykłą ulicę. Ale moim zdaniem, najgorsze co można zrobić to kupić Wranglera i jeździć nim tylko po asfaltowych utwardzonych drogach. Wtedy wychodzą wszystkie bolączki samochodu jak beznadziejna automatyczna skrzynia biegów, hałasujące opony oraz słaba widoczność do tyłu. Tak jak wspominałem ten samochód jest stworzony, aby jeździć po najtrudniejszych szlakach jakie tylko istnieją albo które Wrangler sam sobie zrobi.

Przy zakupie Wranglera do wyboru mamy dwa silniki: 2.8-litrowy turbodoładowany Diesel CRD albo benzynowe wolnossące V6 o pojemności 3.6 litra. Nam do testu tym razem trafiła się odmiana benzynowa Pentastar. O świetnej kulturze pracy i niezłych osiągach tej jednostki mogliście już przeczytać między innymi w teście Fiata Freemonta czy Lancii Themy. Tutaj wciąż podtrzymuję swoje zdanie: to świetny silnik. Jest jednak małe ale, o którym już wspomniałem czyli połączono go z fatalną 5-cio biegową przekładnią automatyczną. To jedna z najwolniejszych skrzyni jakie miałem okazję testować. Mimo to auto przyspiesza do pierwszej setki w czasie poniżej 9 sekund. Nieźle jak na dwutonowego kloca.

Niestety, nie liczcie na niskie spalanie, liczby dwucyfrowe zaczynające się od dwójki to nic nadzwyczajnego. Na pocieszenie powiem wam, że Diesel również pali strasznie dużo. Sam zdecydowanie wybrałbym Pentastara ze względu na kulturę pracy, dźwięk oraz osiągi. Dużym plusem samochodu są świetne hamulce, co w takim kolosie jest bezcenne.

Podsumowanie

Jeep Wrangler Unlimited to propozycja dla osób pragnących przygody, które nie marzą o niczym innym jak o wyprawie w dżunglę albo chociaż w Karkonosze po nieprzetartych szlakach. Jeśli zamierzasz kupić go tylko dla szpanu to powinieneś odpuścić, to auto zdecydowanie nie dla Ciebie. Niektóre z wad są po prostu irytujące podczas zwykłego użytkowania, a znowu prawdziwy fan marki uważać je będzie za zalety i cechy które nadają charakteru.

Aby stać się posiadaczem przedłużonej legendy na stół trzeba wyłożyć minimum 158 400 zł. W zamian za to dostajemy terenówkę z silnikiem wysokoprężnym o pojemności 2.8 litra, o mocy 200 KM, którą połączono z automatyczną 5-stopniową przekładnią. Aby stać się szczęśliwym posiadaczem benzynowej odmiany musimy wydać przynajmniej 173 300 zł. Dużo, ale przecież kupujemy jeżdżącą legendę, która nie ma na rynku konkurencji. Dlatego właśnie ten samochód jest zaJEEPisty.

Bartłomiej Urban

DANE TECHNICZNE Jeep Wrangler Unlimited 3.6 V6 Sahara
Silnik / Pojemność benzyna / 3605 cm3
Układ / Liczba zaworów V6 / 24
Moc maksymalna 209 kW (284 KM) / 6350 obr/min
Moment obrotowy 347 Nm / 4300 obr/min
Zawieszenie przód oś sztywna
Zawieszenie tył oś sztywna
Napęd 4x4
Skrzynia biegów automatyczna, 5 biegów
Prędkość maksymalna 180 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 8,9 s
Zużycie paliwa (miasto/trasa/mieszany) 23 / 15 / 19 l
Długość / Szerokość / Wysokość 4751 (z kołem zapasowym) / 1877 / 1800 mm
Rozstaw osi 2947 mm
Masa własna / Dopuszczalna 1920 / 2540 kg
Bagażnik w standardzie 498 l
Bagażnik po złożeniu siedzeń 935 l
Pojemność zbiornika paliwa 85 l
EKSPLOATACJA I CENA
Gwarancja mechaniczna 2 lata
Przeglądy co 30 tys. km
Cena wersji podstawowej 158 400 zł (2.8 CRD 200 KM A5 SPORT)
Cena wersji testowanej 173 300 zł

Wszelkie prawa do publikacji bez zgody redakcji zastrzeżone!