Subaru WRX STI (2014) – jedna rodzina

Subaru WRX STI (2014)

Japończycy otworzyli kolejny rozdział motoryzacyjnej historii – niewątpliwie ekscytujący, pełen absolutnie zrozumiałych emocji oraz walczący o dobre imię szeroko pojętego sportu. Rozdział, który swoim debiutem na tegorocznym salonie w Detroit obudził rajdowe wspomnienia nie tylko zwolenników tzw. plejad i dał powód do świętowania fanom azjatyckiego Mitsubishi Lancera Evolution, ale czy to nie za dużo? Trudno zachować spokój mając świadomość, iż włodarze z japońskiego Ōta ujawnili „zupełnie” nowe Subaru (już nie Impreza) WRX STI …


Mierzący dokładnie 4,59 m długości, 1,79 m szerokości oraz 1,47 m wysokości samochód (jego rozstaw osi to zaś 2,65 m) powrócił do klasycznego nadwozia typu sedan oferując właścicielom gustownych naklejek przedstawiających uroczą świnkę* wszystko to, co w STI najbardziej pożądane. Cztery końcówki układu wydechowego, ogromny i charakterystyczny spojler na klapie bagażnika, sporej wielkości wlot powietrza na masce i ten agresywny, wydawać by się mogło bezkompromisowy kiedy potrzeba, akceptujący porównania z bogatą przeszłością charakter, który nie próbuje udawać blisko 500-konnego, dwudrzwiowego coupe – czwarta generacja Imprezy, pardon – WRX STI to oczywiście dopracowany technicznie pojazd dla maniaków Kultury Wschodu, ale też nowoczesny, względnie stylowy (do wykończenia kabiny pasażerskiej użyto bowiem m.in. włókna węglowego), całkiem praktyczny i bardzo szybki sedan. Pomijając bowiem napęd na cztery koła Symmetrical AWD, 6-biegową, krótko zestopniowaną, manualną skrzynię oraz system DCCD (możliwość określonego ustawiania centralnego dyferencjału) prezentowane Subaru wyposażono w 2.5-litrowego, doładowanego Boksera o mocy 309 KM i 393 Nm maksymalnego momentu obrotowego, a to już coś (mówiąc oględnie i w trochę bezsensowny sposób) …


Japończycy (jak wspomniałem na początku) otworzyli kolejny rozdział motoryzacyjnej historii, zaś dane powtórzenie wcale nie jest dziełem przypadku tudzież braku kreatywnego (bądź jakiegokolwiek) zakończenia. Sądząc po opublikowanych zdjęciach, informacjach i materiałach filmowych, najnowsze WRX STI do spółki ze swoimi poprzednikami tworzy bowiem jedną, dość charakterystyczną rodzinę – zamkniętą najprawdopodobniej dla świata zewnętrznego (i której dodatkowym potwierdzeniem będzie WRX STI Launch Edition – limitowany do zaledwie tysiąca egzemplarzy sedan o złotych felgach firmy BBS i niebieskim lakierze nadwozia), ale jakże ekscytującą …

*naklejka oznaczająca członka polskiego klubu samochodów Subaru

Patryk Rudnicki