Początek „laserowej” historii?

Audi Sport Quattro Laserlight

„Przewaga dzięki technice” – niezależnie od tego czy hasło niemieckiego koncernu z Ingolstadt jest tylko marketingową, ale skuteczną zagrywką czy prawdziwym odzwierciedleniem rzeczywistości, z jednym faktem nie wypada chyba specjalnie dyskutować – producent czterech ringów nieustannie szuka innowacji, nowych rozwiązań i próbuje być o krok przed swoimi branżowymi konkurentami. Potwierdzeniem danych słów niech będą chociażby tegoroczne targi Consumer Electronics Show w Las Vegas, na których to Audi zaprezentowało koncepcyjny model Sport Quattro – efektowny (i raczej już znany) pomysł wskrzeszenia rajdowej legendy, jednak to nie idea powstania danego samochodu miała stanowić o jego wyjątkowym charakterze (przynajmniej nie w tym przypadku) …, ani też nowy lakier nadwozia Plasma Red. Bez wątpienia pożądane, „germańskie” coupe zyskało bowiem innowacyjną technologię Laserlight wytwarzającą (jak sama nazwa wskazuje) laserową wiązkę światła o zasięgu 500 metrów i trzykrotnie jaśniejszą aniżeli oświetlenie LED-owe. Pomijając zatem trójwymiarowy wyświetlacz we wnętrzu prezentowanego Audi (korzystający notabene z nowoczesnego procesora Tegra 30 od firmy NVIDIA), warto chyba zadać sobie pytanie: „Czyżbyśmy mieli do czynienia z początkiem laserowego oświetlenia w motoryzacji?” Wielce prawdopodobne …

Patryk Rudnicki