Opel Adam 1.4 Ecotec JAM – AUTO TEST

3 grudnia 2013
tekst: Bartłomiej Urban, zdjęcia: Artur Mierzejewski
Opel Adam 1.4 JAM

Top Model

Moda na małe, stylowe miejskie autka trwa w najlepsze. Wszystko zaczęło się od sympatycznego MINI, a chwilę później powstały takie auta jak Fiat 500, Citroen DS3 czy Audi A1. Do walki o najbardziej modny samochód niedawno dołączył Opel, z modelem Adam.


Wygląd

Nie wiem czy to przypadek czy taki chwyt marketingowy, ale nazwa najnowszego modelu Opla kojarzyć się może z pierwszym mężczyzną na Ziemi. Czy w ten sposób producent chce dać nam do zrozumienia że samochód ten jest prekursorem? Ciężko stwierdzić, jednak tak czy inaczej, nazwa jest co najmniej dwuznaczna. No bo załóżmy taką sytuację – dwóch facetów rozmawia o motoryzacji i nagle jeden mówi do drugiego „A widziałeś tego nowego Adama? Piękny jest”… No właśnie, brzmi to przynajmniej dziwnie…


Niestety, prawda jest taka, że również moim zdaniem Adam, przepraszam, Opel Adam wygląda pięknie! Małe, sprytne wozidełko urzeka swoim wesołym pyszczkiem i zgrabnym kufrem. Pod względem designu projektanci naprawdę się postarali i auto spokojnie może stawać w konkursach piękności. Jakby tego było mało, spotkanie dwóch takich samych Adamów (jak to brzmi…) graniczyć będzie z cudem. Mnogość konfiguracji wręcz przerasta, więc idąc do salonu zarezerwujcie sobie dużo, bardzo dużo czasu. Możemy pomalować na inny kolor dach, lusterka, felgi czy nawet przednią atrapę chłodnicy. Do tego dochodzą liczne ozdobniki typu pasy przez karoserię, szachownice na dachu czy tak jak w testowym egzemplarzu plamo-kleksy i zacieki z farby. Genialne!


Środek

Jakby tego było mało, środek również możemy skonfigurować na kilkadziesiąt sposobów, co czyni auto jeszcze bardziej stylowym i indywidualnym. Zresztą, jak już o tym mowa, to mimo iż na modzie znam się tak samo dobrze jak na budowie statków kosmicznych, to wydaje mi się, że jest to kawał pięknej, modnej deski. Dwukolorowe wnętrze wykończone z lakierowanym elementem pod kolor nadwozia wygląda świetnie. Do tego producent zadbał o zamontowanie bardzo ładnej i wygodnej kierownicy. Nie ma też problemu jaki występuje w innych Oplach, czyli przesycenia zbyt dużą ilością przycisków. Tutaj rozwiązano go za pomocą dużego 7-calowego dotykowego wyświetlacza.
Niestety, producent nie ustrzegł się kilku błędów. Po pierwsze, na podsufitce zamontował kiczowaty obrazek imitujący niebo. Po drugie, wybierając w opcji duży ekran nie mamy odtwarzaczy CD, jest tylko USB, AUX i odtwarzanie muzyki za pomocą bluetooth. Po trzecie, w środku znajdziemy kilka plastików, których jakość pozostawia nieco do życzenia. Na szczęście, wszystko jest bardzo dobrze spasowane, dlatego podczas jazdy nic nie będzie nam skrzypieć. Dużym plusem Adama (nawet w podstawowych wersjach) jest bardzo bogate wyposażenie. Testowany Opel w wersji wyposażenia JAM posiadał bluetooth, klimatyzację, elektryczne szyby, odtwarzacz CD/MP3/USB czy tempomat. W opcji odnajdziemy takie bajery jak wspomniany wcześniej kolorowy ekran LCD, na którym wyświetli nam się obraz z czujników parkowania, lista naszych ulubionych utworów czy też program, który poprowadzi nas do wybranego celu. Z tą nawigacją jest taki problem, że działa tylko jeśli sparujemy z urządzeniem nasz telefon. Niestety, bez smartfona, Adam nigdzie nas nie zaprowadzi.


Miłym zaskoczeniem w najmniejszym Oplu była ilość miejsca z przodu. Naprawdę, nic nie wskazuje na to, że w samochodzie, który ma zaledwie 3,7 m długości będzie tyle przestrzeni. Niestety, kosztem tylnej kanapy i bagażnika. Z tyłu miejsca nie ma ani na nogi ani na głowę, a w bagażniku ledwo zmieścimy zakupy. Bagażnik ma pojemność tylko 170 litrów, więc o dalekiej wycieczce z trójką znajomych możemy zapomnieć. Do miasta taka wartość powinna nam wystarczyć, zawsze można położyć tylną kanapę uzyskując całkiem dużą pojemność załadunkową.


Silnik i właściwości jezdne

Każdy nowy Opel cierpi na nadwagę, dosłownie każdy. Tak się cieszyłem, że Niemcy tworzą najmniejszy model i byłem święcie przekonany, że tym razem problem ten zniknie. Niestety… Opel Adam zbudowany na tej samej płycie podłogowej co popularny Fiat 500 i posiadający takie same jak on wymiary waży od niego ponad 150 kg więcej! Jak to jest możliwe? Producent zalał siedzenia betonem zmieszanym z ołowiem? Szkoda, ogromna szkoda, ponieważ przez to cierpi cała reszta, czyli osiągi i spalanie.
Testowany Adam wyposażony był w silnik 1.4 ECOTEC o mocy 87 KM. Do tak małego samochodziku w zupełności by to wystarczyło, niestety przez beton w siedzeniach, nie możemy mówić o jakiejkolwiek dynamice. Samochód przyśpiesza, hamuje, ale w zasadzie to wszystko. Pierwsza setka pojawia się na prędkościomierzu dopiero po 12,5 sekundach, a prędkość maksymalna to 176 km/h. Dane zdecydowanie słabe. Również spalanie nie zachwyca, w mieście będzie ono oscylować wokół 9 litrów, a na trasie koło 6,5. Dla osób pragnących nieco większych wrażeń w palecie jest ta sama jednostka, jednak legitymująca się mocą 100 KM, choć i tam nie liczyłbym na dużo lepsze osiągi.
Szkoda, że Opel póki co oferuje do Adama tylko 2 jednostki: 1.2 o mocy 70 KM, 1.4 87 KM oraz 1.4 100 KM. Zdecydowanie brakuje turbodoładowanych jednostek. W przyszłym roku do palety ma wskoczyć trzycylindrowy silnik benzynowy 1.0 SIDI, który dzięki turbinie będzie osiągał nawet 115 KM. Na szczęście, słabe silniki ratuje jedna, bardzo ważna rzecz: świetne właściwości jezdne. Malutki samochodzik na dużych 17-calowych kołach prowadzi się wręcz rewelacyjnie. Układ kierowniczy jest precyzyjny, wspomaganie działa bardzo dobrze, a twardsze zawieszenie idealnie sprawdza się w szybkich zakrętach. Naprawdę samochód prowadzi się jak mały gokart. Tym bardziej szkoda, mułowatych silników…


Podsumowanie

Czy to będzie hit sprzedaży? Nie. Producentowi nie o to chodzi. Auto jest przeznaczone dla osób, które chcą się wyróżnić, kochają styl i swobodę, no i oczywiście dla tych, którzy na taką przyjemność stać. Ten świetny mały samochodzik kosztuje w najtańszej wersji nieco ponad 42 tys złotych. To jeszcze nie byłoby ceną zaporową, ale wystarczy pobawić się nieco w indywidualna konfigurację, wziąć mocniejszy silnik i hop, cena nagle podskakuje do 64 200 zł, tak jak testowany egzemplarz. W związku z tym nie oczekujmy, że nasze ulice zaleje rzesza Adamów. Niemniej jednak, samochód jest naprawdę kapitalny i jeśli ktoś potrzebuje nietuzinkowego małego samochodu to z pewnością jest to bardzo dobra propozycja.

DANE TECHNICZNE Opel Adam 1.4 Ecotec JAM
Silnik / Pojemność benzyna / 1398 cm3
Układ / Liczba zaworów R4 / 16
Moc maksymalna 87 KM (64 kW) przy 6000 obr./min.
Moment obrotowy 130 Nm przy 4000 obr./min.
Zawieszenie przód kolumny MacPhersona
Zawieszenie tył belka skrętna
Napęd przedni
Skrzynia biegów manualna, 5-biegowa
Prędkość maksymalna 176 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 12.5 s
Zużycie paliwa (miasto/trasa/mieszany) 9 / 6.5 / 7.5 l/100 km
Długość / Szerokość / Wysokość 3698/1720/1484 mm
Rozstaw osi 2311 mm
Masa własna / Dopuszczalna 1088 kg / 1480 kg
Bagażnik w standardzie 177 l
Bagażnik po złożeniu siedzeń 663 l
Pojemność zbiornika paliwa 38 l
EKSPLOATACJA I CENA
Gwarancja mechaniczna 2 lata
Przeglądy co 30 tys. km lub co rok
Cena wersji podstawowej 42.900 zł (1.2 Ecotec ADAM)
Cena wersji testowanej 49.800 zł (egzemplarz testowy 64.200 zł)

Wszelkie prawa do publikacji bez zgody redakcji zastrzeżone!

  • W

    Nie jest przypadkiem tak, że nazwa Adam miała nawiązywać do założyciela marki Adama Opla, a nie do pierwszego człowieka?

    • barturban

      tak też podstawowe narzędzie pracy prawie każdego ucznia i studenta (wikipedia) twierdzi :) Z nazwami jest o tyle fajnie, że mogą one mieć kilka znaczeń :)

      co wciąż nie zmienia faktu, że nazwa brzmi dziwnie ! :)

      • W

        Przykre, że autorowi tekstu jako źródło przychodzi do głowy jedynie wikipedia, a nie chociażby oficjalna strona Opla 😀

  • bąk

    ładnie, ciasno kreci bączki 😀

    • barturban

      ciasne-małe auto, ciasne bączki!

      • tak jest

        ciasna to może być Ewa w Adamie 😀

        • barturban

          Ewa w Adamie? A nie Adam w Ewie…. :)

  • Michal

    kurde macie fatalne zdjecia od dluzszego czasu. Kazde auto
    jest jakies zacienione, zle ustawione wzgledem zrodla swiatla i jak sie patrzy np. na tego Adama to po prostu chce sie ….no wlasnie. najlepsze foty robil u Paweł Gaburski.

    To co prezentujecie obecnie to szczerze mówiąc (bez urazy) kompletna amatorszczyzna. Nie może redakcja zatrudnic jakiegos fotografa na
    zlecenie?500 zł i macie piekna galerie. Mnie to zniecheca do czytania testu jak widze niski poziom dolaczonych do niego fotografii.

    A auto naprawdę słabe i drogie. Fiesta po FL klepie Opla pod katem prowadzenia, silników wygladu i ceny.

    • tak jest

      Tez mam podobne odczucia, ale moim zdaniem najlepsze zdjecia robił Maciej Kintop.

    • barturban

      Michał, mamy tez dobre zdjęcia :) przynajmniej tak mi się wydaje patrząc na moje zdjęcia…

      A co do for Adama, to jakby je w jakimś fotoszopie lekko obronił to odrazu byłyby lepsze :)

      Fiesta i Adam to chyba nie jest konkurencja. Tak jak pisałem Adam konkurują np z 500.

      Pozdrawiam

  • Peter

    zdjecia amatorka. zle ustawione auto, cien, brudnne auto…pomijajac juz ustawienie aparatu. tu na bank albo automat. poszukajcie jakiegos fotografa np. robiacego zdjecia autom z allegro. biora jakies 2150 zl plus dojazd. i bedzie juz dobry poziom