Aktualności
5. edycja VAGDAY Żmigród (Sierpień 20, 2017 3:00 pm)
Aston Martin do renowacji na sprzedaż (Sierpień 19, 2017 9:28 pm)
Nissan Juke w odmianie Dark Sound (Sierpień 12, 2017 9:25 pm)
Porsche 911 na straży prawa (Lipiec 5, 2017 2:09 pm)

Chevrolet Cruze Kombi 1.4T LTZ – AUTO TEST

7 grudnia 2013
tekst: Bartłomiej Urban, zdjęcia: Artur Mierzejewski
Chevrolet Cruze Kombi

Pan Rozsądny

Pracownicy Chevroleta w Polsce (w Europie Zachodniej i Środkowo-Wschodniej również) nie byli chyba grzeczni, bowiem popularny producent samochodów w dzień, przed tak zwanymi Mikołajkami ogłosił, że wycofuje się z Europy. Do końca 2015 roku ma całkowicie zniknąć z tej części globu. Wielka strata dla ludzi zatrudnionych, bowiem nieuniknione, że część z nich będzie straci pracę. A co z klientami? Czy będzie za czym tęsknić? Sprawdźmy to na przykładzie Chevroleta Cruze w wersji kombi.


Wygląd

Amerykańska marka od zawsze podobała mi się, ze względu na swoje masywne rysy. Ostre linie, ogromne grille i znaczki na pół maski to znaki charakterystyczne aut zza wielkiej wody. Producent adaptując auta dla klienteli ze Starego Kontynentu wcale nie zrezygnował z tego stylu. Popatrzcie na przód Cruze: wielki masywny, z emblematem widocznym chyba z kosmosu. Auto przyciąga uwagę ze względu na swoją „niepolską” urodę. Niestety, tylko jeśli mówimy o przedniej części nadwozia…


Tył został zaprojektowany już całkowicie po „naszemu”, co czyni go mocno bezpłciowym. Jest w tym jednak zaleta, którą docenią osoby szukające jak największych bagażników. Chevrolet projektując wersję kombi skupił się bowiem jak najmocniej na walorach praktycznych, co daje nam ogromny bagażnik o pojemności 500 litrów, który łatwo możemy powiększyć do 1478 litrów. Po złożeniu siedzeń, podłoga jest idealnie płaska, co świetnie nadaje się do przewożenia dużych bagaży. Dużym plusem jest tez bardzo niski próg załadunkowy oraz szeroko otwierana, duża klapa bagażnika.


Środek

Każdy posiadacz nowego Chevroleta od razu odnajdzie się we wnętrzu Cruze. Jest ładnie przejrzyście i nieco… nudno. Czarne wnętrze zostało lekko ożywione w naszym egzemplarzu plastikiem imitującym aluminium oraz dużym dotykowym ekranem. Plusem jest za to kierownica, której kształt jest identyczny jak w legendarnym Camaro! Poważnie, wpiszcie sobie w Google grafice, a przekonacie się, że ten znany muscle car, miał przez pewien okres właśnie takie same koło!
O tym, że samochód ma naprawdę spory kufer już mówiłem, ale czy nie odbiło się to przypadkiem na przestrzeni pasażerów? W żadnym wypadku. Zarówno z przodu jak i z tyłu miejsca jest pod dostatkiem, a wygodne duże fotele wręcz namawiają do dłuższej przejażdżki. Tym bardziej, że umili ją naprawdę niezły zestaw gadżetów. Plusem jest też spora ilość schowków.


Centrum multimedialnym Cheviego jest system MyLink, czyli duży dotykowy wyświetlacz za pomocą którego obsłużymy radio, odtworzymy ulubioną muzykę MP3, przejrzymy zdjęcia, obejrzymy film czy najważniejsze sparujemy z nim nasz telefon za pomocą interfejsu bluetooth. Dlaczego najważniejszy? Bowiem bez niego nie odpalimy np. nawigacji czy dodatkowych aplikacji. Jednak nie jest to takie proste, ponieważ system nie wspiera wszystkich urządzeń na rynku i ja po kilku próbach z różnymi telefonami na androdzie się poddałem. Cruze ma też takie pomocne dodatki jak tempomat, czujniki parkowania czy kamerkę cofania. Samochód może też być wyposażony w „zwykłą” nawigację, jednak wtedy stracimy możliwość zamówienia systemu MyLink.


Silnik i właściwości jezdne

Era downsizingu dopadła również i Amerykańców i pod maską Cruze mamy dobrze znane z gamy Opla 1.4 Turbo o mocy 140 KM. Mały silnik, o całkiem pokaźnej mocy radzi sobie w sam raz z rodzinnym Cruzem. Nie jest to co prawda „rakieta” ale do płynnego przemieszczania się jak najbardziej wystarczy. Zresztą sam producent, bardzo krótko stopniując biegi daje nam do zrozumienia, że jest to auto do bezpiecznego przemieszczania się z punktu A do B. Bez szaleństw.


Tak jak wspominałem, biegi są krótkie, moment obrotowy osiągany jest dosyć wysoko, przez co mamy wrażenie jakbyśmy jeździli samochodem bez turbiny. Mi osobiście taka charakterystyka bardzo odpowiadała, jednak wiem, że niektórzy mogą poczuć się zawiedzeni brakiem większej zrywności. Nie będą za to marudzić na stacji benzynowej: w mieście dzięki systemowi start/stop powinniśmy oscylować w granicach „ósemki”, na trasie koło „szóstki”. Nieźle jak na benzyniaka. Plusem też jest bardzo cicha praca silnika, którego w kabinie praktycznie w ogóle nie słychać. Nawet jazda autostradowa nie daje się we znaki!
Ciekawe jest, że w gamie znajduje się wciąż wolnossący silnik 1.8 o niemal identycznej mocy, 141 koni. Jest to idealna jednostka dla osób, które chcą jeszcze taniej jeździć i planują „zagazować” swojego Cruza. Bardzo dobre posunięcie ze strony Chevroleta, bowiem większość producentów obecnie oferuje już tylko turbodoładowane jednostki, których żywotność będzie niestety mniejsza niż tych bez wspomagaczy.


Kolejną duża zaletą jest bardzo dobrze skalibrowane zawieszenie, które tłumi nasze słynne na cały świat dziury z anielskim spokojem. W zasadzie jedynym mechanicznym mankamentem do którego zamierzam się przyczepić to układ kierowniczy. Po pierwsze, jego wspomaganie jest zdecydowanie za mocne, przez co czasami ma się wrażenie, że samochód na parkingu sam skręca. Poza tym, brakuje nieco precyzji w prowadzeniu, co nie jest dobrym symptomem zwłaszcza podczas szybszej jazdy. Choć z drugiej strony, wyjaśniliśmy sobie, że Cruze 1.4T do takiej jazdy się nie nadaje…

Podsumowanie

Zanim jeszcze odpowiem na pytanie zadane we wstępie lekko skrócę cennik Cruze Kombi. Najtańsza odmiana LS z silnikiem benzynowym 1.6 o mocy 124 KM to wydatek 52 990 zł, co wydaje się być nie lada ofertą. Samochód testowy kosztuje 76 790 zł, co również nie jest wygórowaną ceną jeśli weźmiemy pod uwagę jego wyposażenie. Biorąc pod uwagę koszty, ilość miejsca w środku, duży bagażnik i niezłe wyposażenie, Chevrolet Cruze staje się być liderem jeśli chodzi i samochód w rozsądnej cenie dla rodziny.


Owszem, znajdzie się w nim kilka braków, ale ciężko znaleźć auto dające nam tak dużo za tak mało. Porównując konkurencję może się okazać, że Chevy będzie o 10-15 tysięcy złotych tańszy, a to jest w tej klasie ogromna różnica. Cruze w wersji kombi to naprawdę kawał dobrego samochodu. I teraz najważniejsze, odpowiedz na pytanie czy powinniśmy zacząć już tęsknić? Ci szukający rozsądnej propozycji mogą zacząć już nawet płakać. Szkoda, że na koniec musimy zaśpiewać przebój Ryszarda Rynkowskiego „Szczęśliwej drogi już czas…”

DANE TECHNICZNE Chevrolet Cruze Kombi 1.4T LTZ
Silnik / Pojemność benzyna turbo / 1364
Układ / Liczba zaworów R4 / 16
Moc maksymalna 140 KM (103 kW) przy 6000 obr./min.
Moment obrotowy 200 Nm przy 1850-4900 obr./min.
Zawieszenie przód kolumny MacPhersona
Zawieszenie tył belka skrętna
Napęd przedni
Skrzynia biegów manualna, 6-biegowa
Prędkość maksymalna 200 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 9.5 s
Zużycie paliwa (miasto/trasa/mieszany) 8.5 / 6.5 / 7.8 l/100 km
Długość / Szerokość / Wysokość 4681/1797/1484 mm
Rozstaw osi 2685 mm
Masa własna / Dopuszczalna 1405 / 2040 kg
Bagażnik w standardzie 500 l
Bagażnik po złożeniu siedzeń 1478 l
Pojemność zbiornika paliwa 60 l
EKSPLOATACJA I CENA
Gwarancja mechaniczna 3 lata lub 100 tys. km
Przeglądy co 15 tys. km lub co rok
Cena wersji podstawowej 1.6 LS: 52 990 zł
Cena wersji testowanej 76 790 zł

Wszelkie prawa do publikacji bez zgody redakcji zastrzeżone!

  • lookach

    Czas pokazał, że nawet jeśli daewoo będzie się nazywało chevy, to i tak będzie to daewoo. U nas, gdy pada nazwa chevrolet, to mamy na myśli raczej corvettę lub camaro, a nie cruza. Koreańczycy pewnie znajdą nowego patrona. Ciekawe kogo?

    • barturban

      to fakt, że myśląc Chevrolet mamy na myśli całkiem inne auta. Jednak nie umniejsza to temu, że te samochody są naprawdę niezłe, biorąc pod uwagę zwłaszcza cene! Nie dziwie się że Ople zaczeły się gorzej sprzedawać, skoro za dużo mniej można mieć prawie to samo :) W naszej redakcji zagościł właśnie Trax i szczerze jestem nim bardzo miło zaskoczony. Wiecej informacji już wkrótce na portalu! Stay tuned! czy jakoś tak :)

  • ranczo

    8 l w miescie? zartujecie? 9 l pezy spokojnej jezdzie w miescie. norma to 10. a i zdjecia macie rewelacyjne. niesamowity fotograf…

    • barturban

      niestety ale spalanie to bardzo niewdzięczny temat bo ciężko go ujednolicić. Różne auta, różne warunki pogodowe różne natężenie ruchu i różne miasta. Ciężko jest to wszystko uśrednić, nie wspominając jeszcze o różnym stylu jazd kierowców. Sam potrafie mieć spalanie niektórymi samochodami w mieście 9 i myślę, że to wynik godny eco mistrza, a tu bierze ktoś z redakcji jeździ i ma powiedzmy 8.5, a nawet 8. Dużo też zależy od dystansów pokonywanych przez siebie. Im większy dystans pokonywany, np jakimiś dłuższymi odcinkami bez świateł, tym spalanie nam robi się coraz to niższe. Start stop też działa tylko jak auto jest rozgrzane, czyli nie mając garażu to wsiadamy i zrobimy z 10 km zanim się zacznie załączać. Można by tak w kółko określać :) ja zawsze biorę dane z komputera pokładowego z kilku dni jazdy po mieście u to uśredniam. Nie jest to idealny system,ale napewno lepszy taki niż kopiowanie danych z informacji od producenta… niektórzy to niedługo będą pisać że ich samochody produkują paliwo 😀

  • Damian

    po pierwsze „znwfcy” aut ktorzy tu sie wypowiadaja niech sie zastanowia dwa razy zanim cos powiedza. Chevy obecny czyli Aveo t300 , Cruze i Orlando to aita nowoczesne w niczym nie spokrewnione z Daewoo. ktos kto sklania sie ku takiej opinii jest zupelnie nie w temacie. Chevy jestnaprawde dobra marka aut i znscznie nowoczesniejsza niz wiekszosc klasowych rywali. a i zmiencie tego fotografa bo nie ma za grosz talentu do tej pracy.