Toyota Auris 2.0 D4D Dynamic – AUTO TEST

22 listopada 2013
tekst: Bartłomiej Urban, zdjęcia: Artur Mierzejewski
Toyota Auris 2.0 D-4D Dynamic

Złote dziecko?

Międzynarodowe targi samochodowe, Paryż, rok 2006. Toyota demonstruje całemu światu wygląd swojego najnowszego hatchbacka. W tym momencie warto dodać, że producent dumnie dzierży tytuł najlepiej sprzedającego się samochodu świata, który uzyskał dzięki modelowi Corolla. Nie dziwi więc fakt, że oczy całego świata były skierowana na jego kolejne wcielenie. Szok i niedowierzanie, tak w skrócie można określić pierwsze reakcje obecnych: Toyota po 30 latach zrywa z nazwą Corolla na swoim hatchbacku! Nowe dzieło japońskich inżynierów to Auris. Czy jest on godzien być następcą auta legendy?


Wygląd

Zanim przejdziemy do opisywania wyglądu należy się małe sprostowanie. Tak, Corolla w wersji hatchback już nie występuje. Nie, nazwa Corolla nie została całkowicie zlikwidowana. Pod tym szyldem kryje się samochód w wersji sedan. Wróćmy więc do gwiazdy dzisiejszego testu czyli Aurisa. Kiedy został pokazany 7 lat temu wzbudził wiele emocji, ale tylko ze względu na nową nazwę, która miała zastąpić legendę. Poza tym, samochód był nudny, kiepsko wykończony i dość awaryjny. Toyota musiała szybko coś zmienić, bowiem nowy samochód nie spełniał oczekiwań, czyli nie przynosił tak dużych zysków jak jego poprzednik.


Zdesperowany producent postawił wszystko na jedną kartę: wyrazistość. Ostre linie nadają nieco futurystycznych kształtów, które mogą przywodzić na myśl inną legendę, hybrydowego Priusa. Zwłaszcza przednia część, o mocno agresywnym spojrzeniu przypadła mi do gustu. Szkoda, że projektanci zapomnieli o równie ładnym tyle samochodu, który teraz wygląda jak niedokończony projekt. Na szczęście, nie przeszkadza to w całkowitym odbiorze auta, który jak na Toyotę jest mocno futurystyczny, wręcz rewolucyjny.


Środek

Szkoda, że taki nie jest środek… Nie wiem, może po prostu jestem inny, ale w ogóle do mnie nie przemawia pionowa deska rozdzielcza, która moim zdaniem, wygląda niczym z lat 90. Owszem, do testów przypadał bogata wersja z kolorowym wyświetlaczem i ciekawymi ożywiającymi kolorami, niemniej jednak smak dawnych lat wciąż się w powietrzu unosi. Popatrzcie na przykład na zegarek, jak nic został im jeszcze z produkcji Corolli sprzed 4 generacji. Nie wspomnę już o jego dziwnym umiejscowieniu. Na szczęście, jakość materiałów oraz ich spasowanie jest na zupełnie innym, bardzo wysokim poziomie. Tak samo dobrze należy ocenić ergonomię kokpitu, z którego obsługą nie ma większych problemów.
A to jest bardzo ważne, zwłaszcza że testowany egzemplarz został dość mocno doposażony. Na pierwszy ogień pójdzie centrum multimedialne Toyota Touch z 6,1 calowym dotykowym wyświetlaczem. W skład zestawu wchodzi odtwarzacz CD/mp3, interfejs bluetooth do podłączenia telefonu czy nawigacja. Ponadto, na kolorowym ekranie wyświetla nam się ekran z kamery cofania. Auris posiadał też takie dodatki jak podgrzewane fotele, gniazdo USB/AUX, automatyczną klimatyzację i tempomat.
Moim zdaniem, największym plusem środka Aurisa jest jego przestronność oraz komfort. Toyota dzięki bardzo wygodnym fotelom jest prawdziwym połykaczem długich tras. Kilometry mijają w setkach, a my tego praktycznie w ogóle nie czujemy. Na plus też jest bardzo wygodna pozycja za kierownicą oraz idealne umiejscowienie drążka zmiany biegów. Na brak miejsca nie można narzekać również z tyłu, gdzie dopiero osoba powyżej 190 cm wzrostu odczuje jego brak. Bagażnik ma pojemność 360 litrów, czyli o 5 więcej niż u poprzednika. Niby mała różnica, ale wygląda na zdecydowanie większy.


Silnik i właściwości jezdne

Pod maską testowango Aurisa zagościł 2-litrowy turbodoładowany diesel o mocy 126 KM i momencie wynoszącym 310 NM. Jednostkę tę charakteryzuje duża kultura pracy oraz naprawdę niezła elastyczność. Oczywiście, aby autem szybciej pojechać, należy mocno się nawachlować lewarkiem zmiany biegów, jednak dzięki jego precyzyjnemu działaniu (i idealnemu położeniu) jest to całkiem przyjemne. Poza tym, silnik można zaliczyć do bardzo oszczędnych, na trasie da się zbliżyć do granicy 5 litrów i to wcale nie będąc „mułem”. W mieście spalanie oscyluje w granicach 7 litrów, co również uważam za dobry wynik.


Niemniej jednak, to nie niezły silnik zrobił na mnie największe wrażanie, ale sposób w jaki to auto się prowadzi. Poprzedni Auris czy Corolla nie były nigdy liderami jeśli chodzi o precyzyjność układu kierowniczego. Owszem, były bardzo komfortowe, ale jednak czasami wydawało się, że kierownica nie do końca jest podpięta do kół. W najnowszej generacji Aurisa wszystko się zmieniło. Auto prowadzi się precyzyjnie, układ kierowniczy działa idealnie, a na dodatek zawieszenie wciąż idealnie wybiera dziury.
W zasadzie jedyną wadą jaką znalazłem jeśli chodzi o jazdę Aurisem jest bardzo słaba widoczność przez tylną szybę. Duże słupki i wysoko podniesiony bagażnik dają się we znaki, zwłaszcza przy manewrowaniu. W naszym egzemplarzu nieoceniona okazała się kamera cofania wraz z czujnikami parkowania.


Podsumowanie

Inżynierowie Toyoty zdecydowanie odrobili lekcje. Nowy Auris jest ładniejszy, dużo lepiej wykonany i, co najważniejsze, świetnie się prowadzi. Bez najmniejszego wahania mogę stwierdzić, że jest to następca Corolli hatchback. Ba, jeśli Japończycy poprawią jeszcze kilka rzeczy to kto wie, może niedługo i Auris stanie się jednym z najlepiej sprzedających się aut?
Zresztą kompaktowa Toyota kusi też ceną za podstawowy samochód. Auris z benzynowym silnikiem 1.6 o mocy 100 KM kosztuje 58 900 zł, co jest ceną niższą o 3 tys zł od chyba obecnie najsilniejszego gracza tego segmentu, czyli Golfa 7 generacji. Szkoda, że dobrze wyposażony egzemplarz, taki jak testowy, z dosyć żwawym silnikiem wysokoprężnym to wydatek rzędu 100 000 zł. Jednak tutaj Toyota nie jest wyjątkiem: każdy producent każe sobie słono płacić za bogate wersje.

DANE TECHNICZNE Toyota Auris 2.0 D4D Dynamic
Silnik / Pojemność turbodiesel / 1998 cm3
Układ / Liczba zaworów R4 / 16
Moc maksymalna 126 KM/3600 obr./min.
Moment obrotowy 310 Nm/1800-2400 obr./min.
Zawieszenie przód wielowahaczowe
Zawieszenie tył wielowahaczowe
Napęd przedni
Skrzynia biegów manualna, 6-biegowa
Prędkość maksymalna 200 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 10 s
Zużycie paliwa (miasto/trasa/mieszany) 7 / 4.8 / 5.5
Długość / Szerokość / Wysokość 4220/1760/1515 mm
Rozstaw osi 2600 mm
Masa własna / Dopuszczalna 1385 kg
Bagażnik w standardzie 360 l
Bagażnik po złożeniu siedzeń 777 l
Pojemność zbiornika paliwa 50 l
EKSPLOATACJA I CENA
Gwarancja mechaniczna 3 lata lub 100 tys. km
Przeglądy co 15 tys. km lub co rok
Cena wersji podstawowej 59.900 zł
Cena wersji testowanej ok.100.000 zł

Wszelkie prawa do publikacji bez zgody redakcji zastrzeżone!

  • edam

    zmieńcie fotografa

  • Donek

    hmmm jestem z Łomży i jeszcze tu śniegu nie widzialem. Chyba że coś przegapiłem?

  • Juliusz

    nie no coś niezwyklego. Auris to nastepca Corolli. A poinformowaliscie juz o tym Toyote? Bo moze nadal zyja w nieswiadomosci.

  • gilian

    u mnie w firmie auris jest samochodem słuzbowym. prowadzi sie go swietnie i na plus trzeba zaliczyc naprawdę niskie spalanie. dobre auto na miejską jazdę. a do widocznosci przez tylna szybę można sie przyzwyczaic tak jak i do i kazdego nowego auta ktore sie prowadzi :)

  • magdaa

    auris sprawdza się jako auto dla całej rodziny, a dzięki temu, że ma elegancki design jeżdżę nim również służbowo :) pakowny bagażnik pomieści wszystko co potrzeba. jest też wersja tego auta z szyber dachem – dzieciaki są zachwycone :)

  • cleo

    ja mam aurisa w hybrydzie i bardzo sie ciesze, ze zdecydowałam się na auto z tym rodzajem napędu. ogromna różnica w komforcie jazdy, a do tego oszczędny, bo ma niskie spalanie