Polski cennik Dacii Duster FL (2013)

31 października 2013
Dacia Duster FL (2013)

Zainteresowana budżetową częścią rynku motoryzacyjnego tudzież ofertami nieskromnie nazywanymi zalążkiem prawdziwych okazji klientela, czekała na ten moment wystarczająco długo – i się doczekała. Polskie salony Renault obfitujące w dużą ilość niebieskich akcentów (i niekoniecznie mówię o metalizowanych lakierach poszczególnych samochodów) zaczęły bowiem przyjmować pierwsze zamówienia na odświeżoną i prezentowaną całkiem niedawno Dacię Duster, a co za tym idzie Francuzi (w kooperacji z Rumunami rzecz jasna) opublikowali również cennik swojego prostego, acz nad wyraz sympatycznego „wszędołaza” …


Pytanie nadrzędne brzmi: „Czy w dalszym ciągu tytułowy bohater jest wystarczająco tani, by zainteresować poszukujących nowego, acz niezbyt drogiego pojazdu ludzi?” Z bazową kwotą 39 900 zł (podstawowa odmiana Duster z benzynowym silnikiem 1.6) myślę, iż na poddany wszelkim wątpliwościom dylemat śmiało można odpowiedzieć twierdząco tym bardziej, że od niecałych 40 tysięcy zaczynał się również dotychczasowy cennik „terenowego” Dustera. Rumuńska propozycja bez wątpienia zyskała na swojej atrakcyjności – pomijając bowiem nową jednostkę zasilaną konwencjonalną etyliną (mowa o silniku 1.2 TCe generującym 125 KM i 205 Nm maksymalnego momentu obrotowego) tudzież bogatsze wyposażenie prezentowanej Dacii (auto może posiadać m.in. światła do jazdy dziennej, multimedialny system MEDIA NAV, manualną klimatyzację, elektryczne szyby z przełącznikami [wreszcie] umieszczonymi na drzwiach czy też kosztujący dodatkowo 7500 zł napęd na cztery koła), marketingowcy postanowili zaoferować szerokiej klienteli cztery wersje wyposażenia – wspomnianą już Duster, przyzwoitą Ambiance (od 45 900 zł), całkiem nieźle doposażoną Laureate (minimum 51 500 zł – z silnikiem 1.2 TCe to już 57 500 zł, natomiast 1.5-litrowy diesel konstrukcji Renault o mocy 110 KM to okrągłe 61 000 zł) i bogatą Prestige (z 1.2-litrowym silnikiem benzynowym kosztuje 61 500 zł, natomiast ze 110-konnym dieslem dCi oraz napędem 4×4 wcale niemałe 72 500 zł). Czy to godna zaufania oraz przede wszystkim uczciwa propozycja ze strony rumuńskiej Dacii?

5- lub 6-biegowa skrzynia manualna, brak automatycznej przekładni, maksymalnie prosty charakter i nieskomplikowana konstrukcja znosząca trudy szarej codzienności – to wszystko już znamy i jak się okazuje wcale niemała ilość klientów jest gotowa za to wszystko zapłacić kilkadziesiąt tysięcy polskich złotych. Czy słusznie? Pomijając wewnętrzne rozterki będące problemem wyłącznie samego ich autora – jak najbardziej TAK.

Patryk Rudnicki