Jaguar Project 7 Concept – odważny indywidualista

Jaguar Project 7 Concept

Mówiąc krótko – w rządzonym przez dyplomację, trudne (a czasami wręcz niemożliwe) do wytłumaczenia układy oraz niszczącą spontaniczne życie ekologię świecie, trudno się czasami odnaleźć i złapać ten właściwy rytm. Prawda jest okrutna i nawet chcąc o niej przez chwilę nie myśleć, oddać się urokom Bożych darów (np. zróżnicowanego środowiska) tudzież zrobić coś totalnie szalonego i bezmyślnego, jesteśmy skazani na jej akceptację, a to wcale nie takie proste. Żyć uwiązanym do międzynarodowej etykiety „człowieka zielonego”? Krępować się na własnym podwórku konsumpcji dobrze wypieczonego dzika, bo sąsiad patrzy? I wreszcie – być uzależnionym od kogoś kto jest mocno oderwany od rzeczywistości i buja w finansowych obłokach? Jaguar Project 7 Concept – tak powinniśmy żyć …


To odważne stwierdzenie i doskonale zdaję sobie sprawę, że niektóre jednostki powiedzą: „Teoria wyssana z palca …, u nogi”, jednak spójrzcie na dołączone do artykułu fotki i sami powiedzcie – czy tutaj jest miejsce na jakiekolwiek kompromisy tudzież zdrowy rozsądek? Odpowiedź może być tylko jedna – NIE, dlatego samochód upamiętniający siedem zwycięstw tytułowego koncernu w legendarnym, 24-godzinnym wyścigu na Le Mans musiał być szybki, spartański w obyciu i zaskakujący …, no i faktycznie jest. „Standardowy” Jaguar F-Type otrzymał bowiem nowy przedni zderzak, tylny dyfuzor, regulowany spojler na klapie iście śladowego bagażnika, frontowy splitter, 20-calowe, aluminiowe i okraszone wstawkami z karbonu felgi, a także lusterka zewnętrzne inspirowane koncepcyjnym modelem C-X16. Brzmi jak apetycznie doprawiona sałatka, a to jeszcze nie wszystko …


Specjalny model tytułowego producenta, będący de facto hołdem wspaniałym osiągnięciom na długim dystansie, powinien się czymś wyróżniać, dlatego efekt mozolnej pracy Brytyjczyków jest więcej niż tylko zaskakujący – to chyba najbardziej oryginalny (bo dysponujący co najmniej kilkoma wyjątkowymi elementami) F-Type jakiego miała okazję zobaczyć nie tylko widownia tegorocznego festiwalu prędkości w Goodwood (gdzie auto oficjalnie zaprezentowano), ale całe rzesze motoryzacyjnych fanów. Kubełkowy, umieszczony o 30 mm niżej aniżeli w zwykłym modelu F-Type fotel, czteropunktowe pasy bezpieczeństwa, specjalne miejsce na kask wypełniające niejako przestrzeń dla pasażera (Project 7 Concept to jednoosobowa maszyna), wzorowany na legendarnym Jaguarze D-Type pałąk bezpieczeństwa dla kierowcy, elementy ze skóry i włókna węglowego w kabinie pasażerskiej oraz 5-litrowe, wzmocnione do 550 KM (680 Nm maksymalnego momentu obrotowego) i połączone z 8-biegową skrzynią automatyczną V8, które czysto teoretycznie gwarantuje 100 km/h w 4,2 sekundy i elektronicznie ograniczoną do 300 km/h prędkość maksymalną – to musi wzbudzać szacunek i zachwyt, choć o kwestii designu wcale teraz nie mówię …

To indywidualista (dosłownie), który zyskując m.in. obniżone o 10 mm zawieszenie, charakterystyczny dla wspomnianego Jaguara D-Type z roku 1956 i 1957 lakier nadwozia czy też zmodyfikowany układ wydechowy z ceramicznym wykończeniem urządza sobie publiczne drwiny. Jakiekolwiek przepisy, ustalenia bądź reguły motoryzacyjnego współżycia ma w głębokim poważaniu, ale Project 7 Concept może sobie na to pozwolić – opisywane dzieło Jaguara jest „tylko” prototypem (i to w jednym egzemplarzu), który jednocześnie pokazuje czym jest tak naprawdę życie usłane różami …

Patryk Rudnicki