Aktualności

Jeep Cherokee 2013 – dwuczęściowy problem

Jeep Cherokee (2013)

Problem amerykańskiego koncernu Jeep opierał się zawsze na dyskusyjnej metce „bezkompromisowego twardziela” i niezaufanym pochodzeniu, które częściej niż rzadziej odgrywało kluczową rolę przy wyborze dużego SUV-a tudzież prawdziwej terenówki. Oczywiście nawet Europejczycy potrafią docenić surowy wizerunek tytułowego producenta, wymownie kiwnąć głową na znak szacunku jakim darzą odrobinę „egzotyczne” produkty wspomnianej firmy czy też pochwalić, mimo wszystko, historyczne cechy producenta ze Stanów Zjednoczonych, ale mieć taki samochód i codziennie przejeżdżać z dumą obok wielkiej posiadłości zazdrosnego sąsiada – już niekoniecznie. Obawiam się jednak, że Jeep zapracował sobie na kolejny, niemniej istotny dylemat …


Nie powiem, że jest nim zupełnie świeża generacja modelu Cherokee, gdyż zabrzmiałoby to jak nieodwracalny wyrok – na dodatek wydany przez osobę, która czuje się niekompetentna do tak odważnych sądów, ale problem jest i to podwójny. Debiutanta tegorocznego salonu motoryzacyjnego w Nowym Jorku zbudowano na platformie Alfy Romeo Giulietta i nieoferowanego na Starym Kontynencie (a szkoda) Dodge’a Dart, zaś jego finalny wizerunek okraszono informacją, że legitymuje się o 45% większą wydajnością w zużyciu paliwa aniżeli poprzednik oraz będzie produkowany w amerykańskim stanie Ohio (dokładniej mówiąc w Toledo). „Jeep’owe” zapewnienia brzmią całkiem nieźle – podobnie jak planowana oferta jednostek napędowych, która rzekomo będzie posiadać motory czterocylindrowe oraz 3.2-litrowe V6 połączone z układem AWD lub tradycyjnym FWD (rzecz jasna napęd na przednią oś), ale rzućcie okiem na stylistykę prezentowanego auta i powiedzcie szczerze – czy konserwatysta lubujący się w produktach BMW i Mercedesa zwróci kiedykolwiek uwagę na taki projekt? Owszem – znane już z prototypowego Citroёna Technospace oddzielenie frontowych reflektorów, masywna sylwetka i ogromny wręcz grill prezentują się całkiem nowocześnie, ale efekt finalny, jeszcze w tym lakierze co na dołączonych fotkach, przypomina raczej walenia, który zapomniał trasę do swojego morskiego domu i fala niechybnie wyrzuciła go na brzeg. Sądzę, że nie brzmi to zbyt optymistycznie …

Problem nowego Jeep’a Cherokee nie tkwi wbrew pozorom w jego kontrowersyjnym designie – nowy produkt amerykańskiej firmy mógłby nawet i tak wyglądać, ale chęć odniesienia jakiegokolwiek sukcesu na rynku europejskim winna być poparta mocnymi, acz stonowanymi argumentami. Jeep walczy, ale bądźmy szczerzy – statystyczny mieszkaniec Polski, Niemiec lub Francji i tak wybierze ogromne X5 z „bajeranckimi” ringami, zaś „dwuczęściowy” produkt amerykańskiej myśli technicznej pozostawi właścicielowi daczy na Florydzie …, lub komuś podobnemu …

Patryk Rudnicki