Dakar 2013 – etap 8

Dakar 2013 - etap 8

Odcinek nr 8, Salta – Tucuman, odległa Argentyna – tak przedstawiają się konkrety sobotniego etapu rajdu Dakar, a jak wygląda cała „otoczka” – element równie przecież istotny co dokładne położenie geograficzne, a także informacja o niedzielnym biwaku? Niezbyt pozytywnie, bowiem tym razem życie stracił nie uczestnik morderczej batalii w Ameryce Południowej, a znana persona we Francji …


Jean-Claude Olivier – francuski działacz zespołu Yamaha France Team (od 44 lat) i były zawodnik omawianej tutaj „pustynnej burzy” – zginął tragicznie na skutek wypadku. Smutna informacja szybko obiegła cały biwak stacjonujący w miejscowości Salta, ale nie było innego wyjścia – kolejny etap czekał. Grupę zmotywowanych kierowców aut wygrał Francuz Guerlain Chicherit tuż przed Orlando Terranovą, utrzymującym świetną formę Robby Gordonem i Stéphane Peterhanselem, który w „generalce” nadal zajmuje pierwszą lokatę. Znienawidzone przez wszystkich kierowców miejsce czwarte osiągnął tym razem Giniel de Villiers, piąte mocno faworyzowany do zwycięstwa Nasser Al-Attiyah (nadal drugi w „generalce”), zaś nasi reprezentanci powtórzyli układ miejsc z etapu siódmego (Adam Małysz był 19., Piotr Beaupre 70., a Dariusz Żyła 75.).


W klasyfikacji motocyklistów duże przetasowania – Hiszpan Joan Barreda zameldował się na finiszu jako pierwszy, Amerykanin Johnny Campbell dojechał na pozycji nr 2, Słowak Ivan Jakes na miejscu trzecim, zaś czwartą lokatę osiągnął Pedro Bianchi Prata. Spore zaskoczenie tym bardziej, że dotychczasowi liderzy każdego odcinka znaleźli swoje miejsce gdzieś daleko „w ogonie” (Francisco Lopez był 50., Jakub Przygoński 61., Juan Pedrero 71., a Olivier Pain dopiero 81.), a powodem takiego stanu rzeczy były nieprzewidziane „postoje” w błocie. Honor „tabelowych faworytów” uratowali jedynie David Casteu (miejsce nr 6) i Cyril Despres (11. lokata), natomiast jeżeli chodzi o pozostałych reprezentantów biało-czerwonego państwa – bez rewelacji (Jacek Czachor dojechał na 60. pozycji, zaś Marek Dąbrowski odległej 99.). W „grupie” quadów mieliśmy kontynuację świetnej formy Sarela van Biljon, który nieoczekiwanie pokonał Marcosa Patronellego i dojechał jako pierwszy oraz Sebastiana Palma na trzeciej lokacie. Polacy zaliczyli ósmy etap całkiem nieźle, bowiem szósta pozycja Łukasza Łaskawca i dziesiąta (za Peruwiańczykiem Floresem Seminario, Tomásem Maffei oraz Ignacio Casellim) Rafała Sonika oznaczają dobrą formę na kolejne „rundy” tegorocznego Dakaru (szkoda tylko, że drugi z wymienionych stracił trzecią lokatę w „generalce” na rzecz Sarela van Biljon).

Etap ósmy to już przeszłość, ale czy szczęśliwa? Dla Francuzów absolutnie nie z powodu śmierci Jean-Claude Oliviera, natomiast dla polskich kibiców – ciężko jednoznacznie stwierdzić. Oczywiście zawsze może być lepiej i tego właśnie życzmy naszym reprezentantom podczas dziewiątego już etapu …

Patryk Rudnicki