Subaru Forester IV – inne spojrzenie

Konsekwentne w swoim działaniu i oferowaniu produktów z bogatym zapleczem historycznym Subaru jest niczym wolno żyjący i trochę zamknięty w sobie człowiek – niby funkcjonuje, ale robi to po cichu i w ukryciu przed całym zgiełkiem rzeczywistości. Oczywiście jak każda inna marka samochodowa tytułowa firma sukcesywnie buduje wizerunek kosztem rozdysponowanych na cele wszelakie pieniędzy, ale czego tak naprawdę moglibyśmy się spodziewać po japońskiej korporacji, której emblemat to dumne gwiazdy prężące lico na niebieskim tle? Sportowych wozów, efektownych drapaczy chmur potocznie nazywanych serwisem, a może rodzinnej ideologii nakazującej opracowanie funkcjonalnego samochodu? Ostatni element Subaru ma już niemal we krwi …

Subaru Forester IV Subaru Forester IV Subaru Forester IV Subaru Forester IV

Trudno w to uwierzyć, że azjatycka legenda rajdów wzbudza dzisiaj ogromne emocje nie kipiącym adrenaliną modelem Imprezy, a nowym SUV-em, który prawdopodobnie uszczknie fragment rynkowego tortu i zjedna sobie dosyć kameralne grono zwolenników. Mowa rzecz jasna o czwartej generacji Forestera, który względem poprzednika urósł (długość to 4595 mm, szerokość 1796 mm, wysokość 1732 mm, a rozstaw osi 2639 mm) i niebezpiecznie upodobnił się do świeżego XV.

Co tu dużo mówić – pomijając nowy front odważnie legitymujący się charakterystycznymi reflektorami, całkiem dynamicznym zderzakiem oraz wyeksponowanym grillem, to nadal świetnie znany model Subaru dzielnie pełniący funkcję rodzinnego środka transportu i okraszony 220-milimetrowym prześwitem – bez niespodzianek, zaskoczeń czy też spektakularnych modyfikacji.

Japoński rynek (taką specyfikację póki co ujawniono) z pewnością się ucieszy na wieść, że gama jednostek napędowych nie przeszła ogromnych roszad i w dalszym ciągu klienci będą mogli nabyć przykładowo 2.5-litrowego Boksera zasilanego standardową etyliną i generującego 172 KM (235 Nm). Wspomniany motor będzie dostępny z 6-biegową skrzynią manualną lub bezstopniowym automatem CVT, jednak clou azjatyckiej oferty stanowi zupełnie nowa, 2-litrowa jednostka z bezpośrednim wtryskiem paliwa, która osiąga rącze 254 KM i 350 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Sparowanie jej z 6-biegową przekładnią ręczną lub nowym, 8-stopniowym automatem raczej nie jest wielkim zaskoczeniem (choć ostatni element mógłby nim być), ale fakt, że wspomniany silnik to nic innego jak odpowiednio zmodyfikowane „serce” dyskusyjnego Subaru BRZ już tak, choć z drugiej strony jest to świetne potwierdzenie opinii, że niniejszy czterocylindrowiec ma ogromny potencjał.

Forester IV – udany to samochód czy raczej nieudolna próba połączenia tytułowego SUV-a z ciekawym XV? Niezależnie od tego jak spojrzymy na dane auto Subaru podjęło finalną decyzję i tak sobie wyobraża pełnego gwiazdek reprezentanta dosyć mocno okupowanego segmentu, ale czy to źle? Biorąc pod uwagę fakt, że europejski wariant otrzyma najprawdopodobniej świetnie znane, 2-litrowe motory generujące 150 KM raczej nie, ale trochę czasu upłynie zanim „szara” klientela przyzwyczai się do nowego spojrzenia tytułowego Forestera (dosłownie i w przenośni).

Patryk Rudnicki