Smart Fortwo Iceshine – ucisk

Prośba szefa jest zawsze traktowana niczym aspekt, od którego Wasza ciepła posada będzie niebezpiecznie „dyndać” na włosku. Uspokajające twierdzenie o dziwnym brzmieniu: „Pan się nie spieszy”, deklamuje jasną ideę, że wykonanie omawianego na posiedzeniu zarządu konspektu faktycznie nie jest gorącą sprawą, ale mimo wszystko jego finisz następnego dnia byłby zbawienny. I powiedzcie racjonalnie – dysponujemy sporym polem manewru? Absolutnie żadnym i takie wnioski osiągnął również niemiecki Smart …


Smart Fortwo Iceshine

Smart Fortwo Iceshine

Smart Fortwo Iceshine

Smart Fortwo Iceshine

Ustawiony pod ścianą koncern, dzięki wciąż rozszerzanej idei budowania limitowanych edycji określonych modeli, wypuścił specjalne Fortwo okraszone przydomkiem Iceshine. Zewnętrznie szybko rozpoznawalny „mieszczuch” charakteryzuje się dwoma wyjątkowymi lakierami: białym i niebieskim, 15-calowymi, aluminiowymi felgami oraz polakierowanymi barwą zimowej „pierzyny” lusterkami. Trochę przykro to stwierdzić, bowiem opisywane Fortwo cieszy się całkiem niezłą opinią (jak na uliczną zabawkę przystało), ale dokonane modyfikacje rozczarowują. Koncern wysilił swoich inżynierów chyba na 50%, gdyż optymistyczne nazywanie danego Smarta wersją limitowaną brzmi trochę górnolotnie.

Iskierka nadziei pojawia się za to w kabinie. Napędzany 1-litrowym motorem o „zacnym” powerze 71 bądź 84 KM samochód, dostał bowiem całkiem przyzwoite wyposażenie obejmujące m.in. trójramienną, skórzaną kierownicę z łopatkami do zmiany biegów, panoramiczny dach wyposażony w osłonę przeciwsłoneczną, automatyczną klimatyzację, inne dywaniki oraz system audio z dumnie brzmiącą liczbą pokładowych głośników – dwa. Świetne uzupełnienie stanowią tutaj z kolei elektryczne szyby oraz dodatkowa szufladka zajmująca fragment konsoli centralnej.


Smart Fortwo Iceshine

Smart Fortwo Iceshine

Smart Fortwo Iceshine

Smart Fortwo Iceshine

Niniejszy Smart jest luksusowo pomyślanym, ograniczonym do 1800 sztuk, mobilnym pawlaczem, gwarantującym nowemu właścicielowi komfortowe możliwości …, jazdy oczywiście. Fortwo Iceshine dysponuje zapewne ciasną kabiną, niezbyt poważnym wizerunkiem oraz charakterem uciskanego gokarta, ale czy to rzeczywiście są jakieś wady? Nie, dlatego pole manewru jakie ma nasza osoba w krytycznych chwilach zależy wyłącznie od nas samych, a dobrodusznemu szefowi zawsze możemy powiedzieć: „Skoro Pan nalega …”

Patryk Rudnicki