Aktualności

Rajdowy Dodge Dart – zaskakujące wcielenie

Znamy go stosunkowo niedługo i choć jego ewolucja prze galopującym krokiem dziwimy się, dlaczego ten wizerunek został tak miło przyjęty. Amerykański sedan o imieniu Dart – brzmi rewolucyjnie? Może odrobinę, a dynamiczne linie ciekawej karoserii – to jest gwarant światowego sukcesu? Nie wiem, ale promocja opisywanego Dodge’a trwa. Jeśli było zbyt grzecznie, spokojnie – inżynierowie naszykowali hardcorowe, rajdowe wcielenie prezentowanego auta.


Słowa klucz – Travis Pastrana oraz Global RallyCross Championships. Inicjały wspomnianego mężczyzny zapewne coś przypominają fanom ostrej jazdy bez trzymanki. Nie owijając w zbędną tkaninkę – czterokrotny, rajdowy mistrz Ameryki usiądzie za kierownicą prezentowanego Darta, by skopać rywalom ociekające adrenaliną tyłki. Nieistotne, że przytoczona seria wyścigów gości zazwyczaj hatchbacki – dla Travisa „ograniczenia” brzmią niczym pieśń medialnej „Jarzębiny” – trochę humorystycznie i z przymrużeniem oka.

Narzędzie zniszczenia dostało specjalny pakiet ospojlerowania, nową maskę, frontowy wlot i oczywiście charakterystyczną grafikę. Ciekawym dopełnieniem jest spojler na klapie bagażnika, a także obniżone zawieszenie. Uchylając lekkie drzwi oczom Pastrany ukarze się maksymalnie „wybebeszony” środek, kubełkowy fotel, profesjonalny system gaśniczy oraz naturalnie klatka bezpieczeństwa. Po zapaleniu silnika doświadczony rajdowiec usłyszy wyraźny gang efektywnej kooperacji Dodge’a z firmą SRT Motorsports, czyli 2-litrowego, tylko 4-cylindrowego potwora, ale dysponującego istną stajnią mechanicznych ogierów. Turbodoładowana jednostka będzie wyciskać aż 608 KM i 745 Nm maksymalnego momentu obrotowego przy jednoczesnej współpracy z przekładnią Sadev. Oprócz tego firmy zapowiedziały nowy układ hamulcowy i dużo wyścigowych emocji.

Kariera, co by nie mówić, atrakcyjnego Darta trwa. Przyznanie jego dynamicznym liniom, interesującej kabinie oraz „ważniackiemu” charakterowi nagrody auta ze sznytem osobowości, nie byłoby jakąś wielką przesadą. Życzymy mu wszystkiego dobrego i oby kariera tytułowego Dodge’a rozwijała się tak szybko, ile wynosi rzekome przyspieszenie rajdowej odmiany do 97 km/h – 1,9 sekundy.

Patryk Rudnicki