Specjalne Ferrari na 20-lecie marki w Chinach

Nasi skośnoocy azjatyccy koledzy powinni być mocno zadowoleni. Uprzedzam fakt złych domysłów i chcę podkreślić, że clou niniejszego artykułu wcale nie stanowią extra buty dodające chińskiej aparycji co najmniej 20 matematycznych jednostek. Sprawa jest poważniejsza, bowiem Ferrari świętuje (tak wypadło) 20-lecie obecności na tamtejszym rynku. Chwila podniosła i jak się okazuje bogata w różne niespodzianki …


Ferrari 458 Italia 20th Anniversary Special Edition

Ferrari 458 Italia 20th Anniversary Special Edition

Pierwszy upominek włoskiego koncernu odrobinę zaskakuje, nie tyle „dziwnością” czy oryginalną realizacją, co swoją wielkością. Ferrari założyło ekspozycję modeli (pierwszą nie mieszczącą się w Maranello), która na terenie 900 metrów kwadratowych ukazuje dobra muzeum „końskiej” firmy, jakkolwiek to brzmi. Placówka mieści się w Italia Center (Shanghai World Expo Park), a jej czystymi inspiracjami było pięć charakterystycznych tematów: Design, Racing, Product, Green Technology oraz historia koncernu w Chinach. Cóż, inicjatywa godna uwagi, dlatego szkoda, że opisywana ekspozycja starych i nie tylko wozów potrwa jedynie trzy lata.

Jubileuszowe obchody wiążą się nieprzerwanie z limitowanymi pojazdami, a tytułowa dwudziesta wiosna nie jest odstępstwem i przyniosła Chińczykom specjalne 458 Italia. Bolid z motorem V8 dostał wyjątkowy lakier nadwozia Marco Polo Red, złote felgi, grafikę maski w postaci smoka, a także czarno-złote pasy biegnące całą długością i szerokością karoserii. Wnętrze zaskakuje jakby odrobinę mniej, ale kilka „smaczków” szczególnie przykuwa ludzką uwagę. Kabinie zaaplikowano wyjątkowe plakietki dumnie noszące hasło „20th Anniversary Special Edition”, zagłówki otrzymały specjalny haft wykonany naturalnie złotą nicią, a przycisk startera dostał chiński znaczek, który rzekomo odpowiada komendzie uruchomienia motoru i tożsamą ze wspomnianym haftem barwę.

Cieszcie się mieszkańcy zaludnionych Chin – Ferrari ostro szarpnęło budżet, ale utracone pieniądze chyba są warte danego efektu. Limitowanego 458 powstanie jedynie 20 sztuk, a okazały budynek historii marki? Spokojnie – 3 lata to dużo czasu, by go zwiedzić. Szkoda, że Włosi nie organizują takich inicjatyw w Polsce …

Patryk Rudnicki