SsangYong Korando 2.0 e-xDi200 2WD Quartz – AUTO TEST

Drugie życie…

tekst: Dariusz Cieplicki

zdjęcia: Maciej Kintop

Miłośnicy motoryzacji zapewne mają jeszcze w pamięci bardzo charakterystyczne modele SsangYonga, które wyróżniały się ekstrawagancką stylistyką – Rodiusa, Action Sport czy Korando, który występował wcześniej także jako Daewoo. W pewnym momencie firma zniknęła z polskiego rynku, teraz jednak wraca z zupełnie nowym modelem – ponownie nazwanym Korando. Sprawdźmy wspólnie czy jest to kolejny zaskakujący wybryk koreańskich stylistów czy też w końcu udało się wyprodukować coś co może zjednać marce wiernych klientów.

SsangYong Korando 2.0 e-xDi200 2WD Quartz

SsangYong Korando 2.0 e-xDi200 2WD Quartz

SsangYong Korando 2.0 e-xDi200 2WD Quartz

SsangYong Korando 2.0 e-xDi200 2WD Quartz

Stylistyka

Na szczęście czasy eksperymentów już minęły i nowy SUV SsangYonga jest typowym przedstawicielem tego „gatunku”. Za projekt odpowiada włoskie studio stylistyczne Giugiaro zatem nie można mieć większych zastrzeżeń do jego wyglądu. Auto ma się podobać europejskim klientom i jest duża szansa, że tak właśnie będzie. Ambicją marki jest zapewne dorównanie popularnością Kii i Hyudaiowi.

SsangYong Korando 2.0 e-xDi200 2WD Quartz

SsangYong Korando 2.0 e-xDi200 2WD Quartz

SsangYong Korando 2.0 e-xDi200 2WD Quartz

SsangYong Korando 2.0 e-xDi200 2WD Quartz

Muskularna, przysadzista sylwetka wzbudza zaufanie. Korando z tyłu przypomina nieco bliźniaki Opla/Chevroleta. Duże lampy zachodzące wysoko na nadkola, szerokie tylne słupki i masywny zderzak z dwiema wkomponowanymi końcówkami wydechu wygląda bardzo interesująco. Nadmuchane nadkola ukrywają aluminiowe 17-calowe felgi z oponami 225/60. Linia boczna jest bardzo proporcjonalna, wysoko poprowadzona i wznosząca się linia okien dodaje nadwoziu dynamiki. Z przodu natomiast w oczy rzuca się zwłaszcza grill przypominający ten z Jaguara XF. Ciekawy jest także kolor karoserii w prezentowanym egzemplarzu – Vitamin Red, dzięki któremu pojazd wyróżnia się na ulicy.

Podsumowanie kwestii stylistycznych warto chyba oprzeć na porównaniu Korando do poprzednich modeli. Fakty są takie, że właściwie nie ma czego porównywać, bo nowy SUV zupełnie zrywa z przeszłością i może bez kompleksów rywalizować z obecnymi liderami tego segmentu. Całe szczęście…

Wnętrze

W kabinie Korando pierwsze wrażenie także jest pozytywne. Niektórym stylistyka kojarzy się poprzednią generacją Corolli, ja uważam, że jest po prostu poprawna i niczego jej nie brakuje. W sytuacji w jakiej koncern obecnie się znajduje, wprowadzając model, który ma zmienić wizerunek marki należy stosować sprawdzone rozwiązania i nie bawić się w ryzykowne eksperymenty. Wnętrze jest dość przestronne, funkcjonalne, na kokpicie wszystkie przełączniki są w zasięgu ręki więc ergonomia z pewnością nie jest słabą stroną SsangYonga. Nieco gorzej jest z jakością materiałów, plastiki są raczej twarde ale do jakości montażu nie można mieć zastrzeżeń.

SsangYong Korando 2.0 e-xDi200 2WD Quartz

SsangYong Korando 2.0 e-xDi200 2WD Quartz

SsangYong Korando 2.0 e-xDi200 2WD Quartz

SsangYong Korando 2.0 e-xDi200 2WD Quartz

Podróżowanie zarówno z przodu jak też na tylnej kanapie jest wygodne, miejsca nie brakuje nawet dorosłym pasażerom. Nie będzie problemów także ze spakowaniem bagażu na wakacyjny wyjazd. 486 litrów pojemności bagażnika nie jest może wielkością rekordową, ale pozwala na spokojne planowanie. Przestrzeń bagażową można powiększyć do ponad 1300 litrów przez złożenie dzielonej kanapy. Przewóz bagażu jest łatwiejszy również ze względu na możliwość jego unieruchomienia przy użyciu specjalnej siatki i systemu zaczepów, ale jego umieszczenie w kufrze wymaga pokonania dość wysokiej krawędzi załadunku. W końcu jest to auto o nieco wyższym zawieszeniu niż zwykłe osobówki…

SsangYong Korando 2.0 e-xDi200 2WD Quartz

SsangYong Korando 2.0 e-xDi200 2WD Quartz

SsangYong Korando 2.0 e-xDi200 2WD Quartz

SsangYong Korando 2.0 e-xDi200 2WD Quartz

Szczerze mówiąc poza nieco archaicznym zegarem umieszczonym na konsoli centralnej można się trochę „przyczepić” tylko do zbyt wysokiego poziomu hałasu. Kabina mogłaby być lepiej izolowana od komory silnika, który jest dość głośny, bo…

Silnik, układ napędowy

… to diesel. Pod maską konstruktorzy zamontowali 2-litrowy silnik wysokoprężny o mocy 175 koni mechanicznych i momencie obrotowym 360 Nm dostępnym w zakresie 2-3 tysięcy obrotów/min. To dość obiecujące wartości, faktycznie auto jeździ raczej żwawo chociaż poniżej 2 tysięcy obrotów turbina nie ma chęci do pracy. Powyżej 3 tysięcy także w kwestii przyspieszenia następuje wyraźny spadek możliwości. W połączeniu z 6-biegową skrzynią manualną da się jednak poruszać Korando nie tylko szybko ale i ekonomicznie. Przyspieszenie do 100 km/h zajmuje 10 sekund, prędkość maksymalna to 180 km/h. W naszym teście auto zużyło średnio około 7,7 litra oleju napędowego, co jest przyzwoitym wynikiem i dobrze świadczy o nowej jednostce napędowej, która zastąpiła silniki produkowane przy współpracy z Mercedesem.

SsangYong Korando 2.0 e-xDi200 2WD Quartz

SsangYong Korando 2.0 e-xDi200 2WD Quartz

SsangYong Korando 2.0 e-xDi200 2WD Quartz

SsangYong Korando 2.0 e-xDi200 2WD Quartz

Testowany egzemplarz posiadał napęd jedynie na przednią oś więc nie będziemy oceniać go pod kątem jazdy w terenie. Nie do tego został przecież stworzony. Na drogach utwardzonych radzi sobie jednak znakomicie i nie zasługuje na jakąś poważniejszą krytykę. Tworząc pełniejszy obraz Korando dodajmy, że wersja 4×4 także nie jest autem przeznaczonym do ekstremalnych jazd terenowych. SUV nie ma w wyposażeniu reduktora, a dość niski prześwit, nienajlepsze kąty natarcia i zejścia mogą spowodować uszkodzenia zderzaków lub zahaczenie o przeszkodę elementami podwozia. Do codziennej jazdy po mieście czy leśnych drogach jest to jednak bardzo udane auto.

Podsumowanie

Co jest atutem nowego produktu SsangYonga? Z pewnością bardziej cywilizowany wygląd niż we wcześniejszych modelach, bardzo dobry silnik diesla w wyposażeniu standardowym połączony z atrakcyjnymi cenami.

Podstawową wersję można nabyć w promocyjnej cenie już za 83 tysiące złotych, testowany, dobrze wyposażony egzemplarz w wersji Quartz to wydatek ok. 100 tysięcy złotych. Napęd na 4 koła i kolejne elementy wyposażenia podniosą tę cenę jeszcze wyżej, ale i tak stosunek ceny do możliwości jest dla SsangYonga korzystny. Patrząc na historię koreańskich marek Hyudai i Kia można założyć, że ten producent także osiągnie rynkowy sukces. Klienci powinni przekonać się zarówno do nowej stylistyki, poziomu wyposażenia jak też docenić politykę cenową koncernu. My uważamy, że Korando to rozsądny wybór dobrego samochodu za dobrą cenę.

DANE TECHNICZNE SSANGYONG KORANDO 2.0 E-XDI200 2WD
silnik / pojemność

turbodiesel / 1998 cm³

układ / liczba zaworów

R4 / 16

moc maksymalna

129 kW (175 KM) / 4000 obr/min

moment obrotowy

360 Nm / 2000-3000 obr/min

zawieszenie przód

kolumny MacPhersona

zawieszenie tył

wielowahaczowe

napęd

przedni

skrzynia biegów

manualna, 6 biegów

prędkość maksymalna

180 km/h

przyspieszenie 0-100 km/h

10,0 s

zużycie paliwa*

8,5 / 6,9 / 7,7

dług. / szer. / wys.

4410 / 1830 / 1710 mm

rozstaw osi

2650 mm

masa własna / dopuszczalna

1640 / 2180 kg

bagażnik w standardzie

486 l

bagażnik po złożeniu siedzeń

1312 l

pojemność zbiornika paliwa

57 l

EKSPLOATACJA I CENA
gwarancja mechaniczna

5 lat lub 100 tys. km

przeglądy

co 15 tys. km lub co rok

cena wersji podstawowej

83,000 zł (wersja Crystal – Promocja ważna do 30.09.2011)

cena wersji testowanej

~100,000 zł

*miasto/trasa/cykl mieszany (l/100 km)

Wszelkie prawa do publikacji bez zgody redakcji zabronione!