Jaguar X-Type 2.0D – AUTO TEST

Rasowy kot salonowy

czas trwania testu: 02-06.06.2008

test na dystansie: 538 km

Od dwóch tygodni cieszyłem się na to spotkanie… Jaguar – legenda brytyjskiej motoryzacji, miał wkrótce stanąć w moim garażu, co prawda tylko na kilka dni, ale kiedy skreślałem w kalendarzu kolejne daty emocje rosły. Wreszcie nadszedł moment odbioru a wraz z nim niespodzianka – nie ma auta, które mi obiecano, ale w zamian jest jego następca, model z 2008 roku, fabrycznie nowy, wprost z fabryki – Jaguar X-Type 2.0d w wersji Executive. Jako pierwsi w kraju przedstawiamy Państwu recenzję tego modelu, najmniejszego w gamie Jaguara, ale mimo to, najprawdziwszego arystokraty. Przebieg 250 km, pachnące, czyste wnętrze, eleganckie nadwozie – zapraszam na przejażdżkę miłośników aut z duszą…

Jaguar X-Type 2.0D

Jaguar X-Type 2.0D

Jaguar X-Type 2.0D

Jaguar X-Type 2.0D

STYLISTYKA

Sylwetka Jaguara jest jak symbol, rozpoznawalna na całym świecie i tak charakterystyczna, że trudno pomylić ją z jakimkolwiek innym autem. X-Type to klasyczny, piękny sedan, bardzo proporcjonalny dzięki długiej, muskularnej przedniej części nadwozia i delikatnie opadającemu, eleganckiemu „tyłeczkowi”. Testowany egzemplarz pokryto srebrnym, metalicznym lakierem, dzięki któremu wygląda rewelacyjnie, co z pewnością widać na załączonych fotografiach. Przyjrzyjmy się teraz szczegółom.

Jaguar X-Type 2.0D

Jaguar X-Type 2.0D

Jaguar X-Type 2.0D

Jaguar X-Type 2.0D

Z przodu zwracają uwagę podwójne, okrągłe reflektory skutecznie oświetlające drogę jasnym, ksenonowym światłem. Pomiędzy nimi umieszczono grill, który stanowi nowy element, charakterystyczny dla modelu po tegorocznym faceliftingu. Wykonano go z siatki oraz ramki w kształcie trapezu, pokrytych chromem. Na środku grilla widnieje logo firmy – głowa drapieżnego kota, którego nazwa stała się nazwą tej legendarnej marki aut. Przed faceliftingiem osłona chłodnicy była czarna i podzielona na dwie części. Poza tym, w nowym modelu usunięto chromowane listwy ze zderzaków, dodano kierunkowskazy z lusterkach bocznych oraz wprowadzono do wyposażenia standardowego ładne felgi 17-calowe zamiast 16-calowych.

Jaguar X-Type 2.0D

Jaguar X-Type 2.0D

Jaguar X-Type 2.0D

Wróćmy do przedniej części nadwozia. Dziełem sztuki jest tutaj masywna, mocno tłoczona pokrywa silnika. Przetłoczenia na niej biegną od reflektorów aż do szyby rozszerzając się ku bocznym krawędziom. Zderzak wyposażono w reflektory przeciwmgielne oraz spory wlot powietrza. Patrząc na Jaguara z boku od razu zauważamy delikatne przetłoczenie biegnące przez całą długość auta, lekko wznoszące się ku tyłowi, której efektem jest bardziej dynamiczny wygląd, podkreślony dodatkowo przez zastosowanie ładnych felg z niskoprofilowymi oponami. Samochód sprawia wrażenie kota prężącego się do skoku, gotowego do ataku w każdej chwili, pod którego skórą już drży każdy mięsień. Urok „Jaga” („dżaga” – jak mówią miłośnicy marki) podkreślają chromowane lusterka o opływowych kształtach oraz wspomniany już wcześniej lekko opadający tył. Klapa bagażnika jest duża, płaska, ozdobiona szeroką, chromowaną listwą, na której dumnie widnieje napis JAGUAR, zdecydowanie, choć chyba niepotrzebnie pokazujący jadącym z tyłu kierowcom z jaką marką mają do czynienia. Przecież każdy to wie…

Być może moja platoniczna miłość do marki wpłynęła nieco na niniejszą ocenę, ale moim zdaniem trudno obecnie spotkać na drodze ładniejsze auto. Pomimo nowoczesności, zachwyca swoim klasycznym stylem kojarzącym się z pięknymi limuzynami sprzed kilkudziesięciu lat. Tego właśnie brakuje konkurentom małego Jaguara. X-Type jawi się jako auto dostojne, któremu nie przystoi bywać w nieodpowiednich miejscach, a jego żywiołem są piękne plenery, szlacheckie dworki oraz parking przed filharmonią czy teatrem. Wysiadający z niego dżentelmen we fraku i dama w sukni wieczorowej to widok, dla jakiego Jaguar został stworzony.

WNĘTRZE

Opis wnętrza z pewnością także będzie nieco emocjonalny, choć bardzo staram się zachować obiektywizm. Zacznę od pierwszego wrażenia, które podobno jest najważniejsze. Otóż zajęcie miejsca w fotelu kierowcy spowodowało, że poczułem się jak w aucie, które jest do mnie dopasowane, tak jakbym miał je od lat i siedział w tym fotelu codziennie. Po prostu Jaguar „objął” mnie i kazał pomyśleć „wszędzie dobrze ale w Jagu najlepiej”. Wcale nie chcę napisać, że jest tu przestronnie czy luksusowo (niektórzy powiedzą, że jest po prostu ciasno). Z pewnością znajdzie się wiele aut lepiej wyposażonych i większych, ale Jaguar jest po prostu „w sam raz”.

Jaguar X-Type 2.0D

Jaguar X-Type 2.0D

Jaguar X-Type 2.0D

Jaguar X-Type 2.0D

Elektryczna regulacja foteli przednich (fotel kierowcy z pamięcią trzech ustawień), wspaniałej jakości, pachnąca skóra na siedzeniach, kierownica regulowana w dwóch płaszczyznach (z ikoną głowy jaguara na środku) powodują, że pasażerowie i kierowca czują się tu świetnie. Poza tym, zgodnie z oczekiwaniami, jakość materiałów oraz precyzja montażu są na bardzo wysokim poziomie, nic nie trzeszczy, nie widać nic, do czego można by mieć zastrzeżenia. Nawet szwy tapicerki skórzanej oraz obszycia boczków drzwi stanowią wzór dla konkurencji. Mnie do gustu najbardziej przypadła drewniana kierownica, jest to element najcelniej wskazujący na wysokie aspiracje Jaguara, najbardziej uszlachetniający jego wnętrze.

Jaguar X-Type 2.0D

Jaguar X-Type 2.0D

Jaguar X-Type 2.0D

Jaguar X-Type 2.0D

Przyjrzyjmy się miejscu pracy kierowcy. Siedząc we wspomnianym wcześniej wygodnym fotelu, trzymając drewniane koło kierownicy, kierowca patrzy przed siebie widząc elegancki kokpit pokryty drewnem, we wnęce którego chowają się klasyczne, okrągłe zegary otoczone chromowanymi obwódkami. Pod prędkościomierzem umieszczono wyświetlacz komputera pokładowego (wskazujący przejechany dystans, średnie spalanie, dystans do tankowania, itp.), którego sterowanie znajduje się po lewej stronie, przy włączniku świateł. W środkowej części, pod kratkami nawiewów umieszczono dużą konsolę ze sterowaniem automatyczną klimatyzacją (jednostrefową), radioodtwarzaczem z CD i telefonem, a także przyciski włączające podgrzewanie przednich foteli. Jeszcze niżej, na środkowym tunelu umieszczono dźwignię zmiany biegów, ze znanym już emblematem jaguara, obszytą skórzanym mieszkiem. Pomiędzy fotelami znajduje się podłokietnik ze schowkiem oraz uchwyty na kubki z dnem wykonanym z aluminium. Przed pasażerem zamontowano schowek, w którym zmieści się parę drobiazgów i atlas, w podłokietniku tylnej kanapy znajdują się uchwyty na kubki.

Jaguar X-Type 2.0D

Jaguar X-Type 2.0D

Jaguar X-Type 2.0D

Resztę bagaży można umieścić w dość dużym (453 litry), ale płaskim bagażniku. Na wakacyjny wyjazd powinno wystarczyć. Jeśli miejsca zabraknie, na dachu są miejsca do montażu bagażnika dachowego. Jak widać, funkcjonalność wnętrza, ergonomia oraz komfort podróżujących jest na wysokim poziomie, a dla osób wymagających większych możliwości przewozowych powstało przecież kombi, czyli wersja Estate.

Warto jeszcze wspomnieć o wyposażeniu podnoszących bezpieczeństwo, komfort oraz łatwość prowadzenia. Jaguar ma sześć poduszek powietrznych i kurtyny boczne, system ABS oraz ESP, a także system wspomagający parkowanie z czujnikami zarówno z tyłu jak i z przodu auta. Na koniec parę słów o systemie audio. Radioodtwarzacz „napędza” rewelacyjne głośniki, dzięki którym nie bałem się pokręcić regulatora głośności niemal do maksimum. Nawet przy bardzo głośnej muzyce nie było słychać przesterowania, charczących basów czy zniekształceń. Nie jestem audiofilem, ale w mojej ocenie nagłośnienie w tym modelu jest na najwyższym poziomie.

Podsumowując, uważam, ze X -Type został zaprojektowany niemal wzorowo. Nie przytłacza rozwiązaniami technicznymi, mnóstwem gadżetów i komputerami. Posiada za to wszystko co niezbędne do komfortowego i bezpiecznego „połykania” autostradowych kilometrów i cieszenia się każdą minutą spędzona w jego kabinie. I niech nikt nie próbuje mnie przekonywać, że jest to auto dla emerytów (takie stereotypowe opinie słychać powszechnie) gdyż wypowiadają je ludzie, którzy nie mieli nigdy z Jaguarem do czynienia. Oczywiście jako emeryt chętnie pojeżdżę autem z kotem na masce, ale najchętniej kupiłbym go już teraz.

SILNIK, UKŁAD NAPĘDOWY

Pod maską X-Type znajduje się znany z Forda silnik diesla o pojemności 2 litrów o mocy 130 KM i momencie obrotowym 330 Nm już przy 1800 obr./min. Na papierze wydaje się, że to nie dużo jak na Jaguara, który kojarzy się z mocnymi jednostkami napędowymi, ale przede wszystkim zestawienie Jaguar-diesel jakoś nie pasuje. Minęło już kilka lat od wprowadzenia diesla do aut Jaguara, ale wciąż trudno się przyzwyczaić. Abstrahując jednak od technologii i względów marketingowych skupmy się na wrażeniach z testów. Silnik radzi sobie z tym dość dużym i ciężkim autem bardzo dobrze. Przyspieszenie do 100 km/h poniżej 10 sekund to niezły wynik, podobnie jak prędkość maksymalna wynosząca 200 km/h. Auto w ruchu miejskim, w warszawskich korkach spaliło średnio 9,5 litra ON, natomiast w cyklu pozamiejskim spalanie spada do około 6,5-7 litrów (wg wskazań komputera pokładowego). Jest to więcej niż obiecuje producent, ale nie wykluczone, że po „dotarciu” jego apetyt nieco zmaleje.

Skrzynia biegów pracuje bardzo precyzyjnie, poszczególne przełożenia załączają się lekko i sprawnie. Jest ich tylko pięć, ale silnik jest na tyle elastyczny, że i tak nie trzeba często sięgać do lewarka. Poza tym, kierowca raczej rzadko rozpędza X-Type do prędkości przy których chciałby „wrzucić szóstkę”, Jaguarem jeździ się powoli i dostojnie. Gdyby jednak trzeba było pojechać szybciej, nie ma obaw o zbyt duży hałas, gdyż auto jest świetnie wyciszone. Bardziej doskwierać może praca nieco zbyt miękkiego zawieszenia, które jest podatne na podłużne nierówności, tzw. hopki, po których tył podskakuje, a przy skręconych kołach próbuje uciekać na boki. O bezpieczeństwo dba system ESP i choć jest możliwość jego wyłączenia, nie polecam tego rozwiązania. Chciałbym jednak podkreślić, że „myszkowanie” po drodze nie jest wadą Jaguara. Jest to wynikiem fatalnego stanu naszych polskich dróg, a X-Type to przecież nie SUV czy samochód terenowy.

Generalnie, do napędu testowanego auta nie można mieć większych zastrzeżeń, jest udanym kompromisem między osiągami i ekonomiką jazdy.

PODSUMOWANIE

Jaguar X-Type jest najtańszym modelem w gamie aut brytyjskiego producenta. Pomimo niedawnej zmiany właściciela i przejęcia go przez indyjski koncern Tata, nie stracił nic ze swego szlachectwa. Należy zwrócić uwagę, że Jaguary stają się coraz atrakcyjniejszą ofertą na naszym rynku, ich ceny zbliżają się do poziomu najpopularniejszych aut klasy wyższej, a najnowsza promocyjna oferta pozwala na zakup podstawowej wersji X-Type już za 94 tysiące złotych. Jest to pułap przyzwoicie wyposażonych samochodów segmentu D, czyli Passata, Avensisa czy Hondy Accord, ale prestiż jest nieporównywalny…

X-Type 2.0D w wersji Executive kosztuje 126 tysięcy złotych i wydaje się, że jest to właściwa cena za to auto. Uważam, że osoby poszukujące reprezentacyjnej limuzyny pozwalającej na sprawną, codzienną jazdę powinny poważnie zastanowić się czy kwoty niewiele ponad 100 tysięcy złotych nie przeznaczyć na zakup „dżaga”.

DANE TECHNICZNE
silnik / pojemność

diesel / 1998 cm³

układ / liczba zaworów

R4 / 16

moc maksymalna

96 kW (130 KM) @ 3500 obr/min

moment obrotowy

330 Nm @ 1800 obr/min

zawieszenie przód

kolumny MacPhersona

zawieszenie tył

wielowahaczowe

napęd

przedni

skrzynia biegów

manualna, 5 biegowa

prędkość maksymalna

200 km/h

przyspieszenie 0-100 km/h

9,9 s

zużycie paliwa*

9,5 / 6,5 / 8,2

dług. / szer. / wys.

4672 / 1789 / 1430 mm

rozstaw osi

2710 mm

masa własna / dopuszczalna

1417 / 2015 kg

bagażnik w standardzie

453 l

bagażnik po złożeniu siedzeń

pojemność zbiornika paliwa

61 l

EKSPLOATACJA I CENA
gwarancja mechaniczna

3 lata

przeglądy

co 20 tys. km.

cena wersji podstawowej

109,000 zł wersja Calssic 2.0 diesel

cena wersji testowanej

126,000 zł wersja Executive

*miasto/trasa/cykl mieszany (l/100 km)

źródło: autowizja.pl / tekst: Artur Mierzejewski / zdjęcia: Artur Mierzejewski

Wszelkie prawa do publikacji bez zgody redakcji zabronione!