Następca Z8 w ukryciu

W kwestii roadsterów niemiecka marka BMW nie powiedziała jeszcze wszystkiego. Po zaprezentowanych obok zdjęciach można wywnioskować, że w inżynierowie pracują pełną parą nad wprowadzeniem na rynek prawdopodobnego następcy modelu Z8.

Mowa tutaj o modelu Z9, który będzie kontynuować linię sportowych samochodów z otwartym dachem. Protoplasta modelu został sprzedany w liczbie 5.703 sztuk. Produkcja nowego samochodu planowana jest na poziom 15 tysięcy egzemplarzy w ciągu roku. Nieoficjalnie wiadomo, że za sportowego roadstera trzeba będzie zapłacić przynajmniej 300 tysięcy złotych. A więc z pewnością nie będzie mu łatwo uzyskać dominacji w segmencie.

[center][img]/photos/old/news/samochody/bmw_z9_1.jpg[/img][/center]
Prototyp samochodu został przyłapany na jednej z ulic w Monachium. Pomimo sporego zamaskowania można rozpoznać długi charakterystyczny przód, co sugeruje, że silnik montowany będzie z przodu. Nie wiadomo jeszcze do końca jak będzie z napędem. Krążą pogłoski, że ma być przekazywany na tylną oś. Pod maską mierzącego 4,5 metra samochodu znajdzie się jednostka benzynowa w widlastym układzie sześciu cylindrów. Trzy litry pojemności z turbodoładowaniem pozwoli wydobyć z niego moc 306 koni mechanicznych. W mocniejszej odsłonie pojawi się motor V10 znany z modelu M5, generujący 500 KM. W topowej wersji spodziewać się można V12 o pojemności 6,3 litra z przytłaczającą mocą 605 koni mechanicznych.

Samochód nie będzie miał łatwego zadania w kwestii zdobywania udziałów na rynku. Konkurencyjne Audi wypuściło już swój najświeższy model R8, a Mercedes przy współpracy AMG zamierza przywrócić do życia ducha modelu Gullwing. Niebawem w salonach zadebiutować może także nowy Lexus LF-A oraz Honda NSX.

mojeauto.pl, worldcarfans.com